Kiedys
spotkałem
Owsiaka
na
pogrzebie
jakiejś
sławnej
osoby.
Podochodze
do
niego
i
mowie
czesc
Owsiak
ty
skurwysynu.
A
on
tylko
Elo
i
odwraca
głowe.
Sprzedałem
mu
blache
w
potylicie
i
mowie
sluchaj
mnie
bo
ci
nie
dam
kasy
na
ziarno
dla
kur.
Jurek
cos
tupnał,
cos
mruknał
ale
mowi
dobra
słucham
ciebie
cierpliwie,
co
masz
mi
do
powiedzenia.
Czemu
sprzedawales
uran
czeczenom?
Jerzy
Owsiak
powiedział
do
mnie
-
ty
kurwa
gnoju
i
przykleił
mi
serduszko
do
czoła.
Potem
uciekł
do
lasu