Kręcąca
się
w
koło
fortuna,
Ciągnie
raz
na
górę
raz
na
dół
jak
ćpuna,
Omijając
te
zwarte
zakręty,
Mówiąc
mi
wiecznie,
że
życie
to
wykręty,
Trzyma
mnie
w
pustce,
Zawija
me
ramiona
w
trzustce,
Mieszkam
w
twym
uśmiechu,
Żyjmy,
więc
bez
pospiechu